Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
88 postów 229 komentarzy

Gustlik222

Gustlik222 - Sprawiedliwość jest najważniejsza

Pisz na Berdyczów, a potem przyślij komornika. Nowa metoda wyłudzania długów.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ostatnio banki, a zwłaszcza firmy windykacyjne stosują nowy sposób wyłudzania długów – jest to przysłowiowe pisanie na Berdyczów.

 Na czym polega ta metoda? Odpowiedź daje art. 44 Kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.):

 

Art.42. § 1.Pisma doręcza się osobom fizycznym w ich mieszkaniu lub miejscu pracy.

§2.Pisma mogą być doręczone również w lokalu organu administracji publicznej, jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej.

§3.W razie niemożności doręczenia pisma w sposób określony w § 1 i 2, a także w razie koniecznej potrzeby, pisma doręcza się w każdym miejscu, gdzie się adresata zastanie.

Art.43. W przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. O doręczeniu pisma sąsiadowi lub dozorcy zawiadamia się adresata, umieszczając zawiadomienie w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy to nie jest możliwe, w drzwiach mieszkania.

Art.44.

§ 1.W razie niemożności doręczenia pisma w sposób wskazany w art. 42 i 43:

1) poczta przechowuje pismo przez okres czternastu dni w swojej placówce pocztowej - w przypadku doręczania pisma przez pocztę,

2) pismo składa się na okres czternastu dni w urzędzie właściwej gminy (miasta) - w przypadku doręczania pisma przez pracownika urzędu gminy (miasta) lub upoważnioną osobę lub organ.

§2.Zawiadomienie o pozostawieniu pisma wraz z informacją o możliwości jego odbioru w terminie siedmiu dni, licząc od dnia pozostawienia zawiadomienia w miejscu określonym w § 1, umieszcza się w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy nie jest to możliwe, na drzwiach mieszkania adresata, jego biura lub innego pomieszczenia, w którym adresat wykonuje swoje czynności zawodowe, bądź w widocznym miejscu przy wejściu na posesję adresata.

§3.W przypadku niepodjęcia przesyłki w terminie, o którym mowa w § 2, pozostawia się powtórne zawiadomienie o możliwości odbioru przesyłki w terminie nie dłuższym niż czternaście dni od daty pierwszego zawiadomienia.

§4.Doręczenie uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia okresu, o którym mowa w § 1, a pismo pozostawia się w aktach sprawy.

 

Czyli krótko mówiąc: jeżeli jakaś instytucja wyśle pismo do adresata za potwierdzeniem odbioru, a adresat go nie odbierze, to jest dwukrotnie awizowany, jeżeli nie odbierze – mimo to po 14 dniach przesyłka traktowana jest jako dostarczona ze wszystkimi konsekwencjami prawnymi wynikającymi z tego faktu.

Zasadę tę wprowadzono w 2005 r., ponieważ instytucje państwowe miały problem z egzekwowaniem kar. Ludzie, którzy popełnili czyn podlegający różnym sankcjom czy karom finansowym mając świadomość „ścigania” przez organy administracji państwowej unikali odbierania korespondencji poleconej chcąc uniknąć tych sankcji i kar. Aby ułatwić egzekwowanie kar, wymyślono taki system „doręczania” pism.

Wykorzystują to świetnie banki, a prym w tym procederze wiodą firmy windykacyjne, zwłaszcza w przypadku windykowania przedawnionych długów oraz innych długów „zagrożonych” uznaniem rzekomego dłużnika jako nienależne.

 

Jak wygląda windykacja takich długów?

Normalnie powinno odbywać się to w następujący sposób: wierzyciel, np. bank lub firma windykacyjna po wysłaniu iluś tam monitów wobec braku reakcji dłużnika wystepuje do sądu o nakaz zapłaty, najczęściej w postępowaniu upominawczym. Nakaz powinien zostać skutecznie doręczony dłużnikowi. Jeżeli dłużnik uzna, że dług się temu wierzycielowi nie należy, to w terminie 14 dni od dnia otrzymania sądowego nakazu zapłaty może on wnieść do sądu sprzeciw od nakazu zapłaty i podnieść w nim stosowne zarzuty podważające zasadność roszczeń, np. zarzut przedawnienia długu z art. 118 k.c. Jeżeli w tym terminie dłużnik nie podejmie żadnych działań i nie złoży sprzeciwu, to niestety będzie musiał on spłacić ten dług niezależnie od jego zasadności, w przeciwnym razie do akcji wkroczy komornik. Jeżeli dłużnik wniesie sprzeciw od nakazu zapłaty, to sąd wówczas wyznacza termin rozprawy, na rozprawie dłużnik podnosi zarzuty podważające zasadność długu. Jeżeli sąd uzna te zarzuty to oddala powództwo wierzyciela i ten może się przysłowiowo „bujać na drzewo”.

 

Pisz na Berdyczów

 

Aby „zapobiec” wniesieniu przez dłużnika sprzeciwu od nakazu zapłaty wierzyciele często po wystąpieniu do sądu podają fałszywy adres dłużnika i korespondencja jest na ten adres wysyłana, sąd, a zwłaszcza e-sąd zazwyczaj nie bada, czy adres jest prawidłowy. Tzn. sam adres jest prawdziwy, tylko pod tym adresem albo mieszka inna osoba, albo znajduje się jakaś instytucja. Jeżeli dłużnik zmieniał miejsce zamieszkania, to korespondencja często jest wysyłana na „stary” adres, ale nawet w przypadku dłużników mieszkających na stałe pod jednym adresem wierzyciele celowo „mylą się” przy adresowaniu pisma i zmieniają np. nazwę ulicy.

 

Prym w tym procederze wiodą firmy windykacyjne, a także banki.

 

Co się dalej dzieje? Jeżeli przesyłka zostanie dostarczona osobie trzeciej, ta najczęściej powie listonoszowi, ze to pomyłka i pismo wróci do nadawcy. Ale jeżeli pod tym fałszywym adresem akurat nie będzie nikogo w domu? Listonosz zostawi awizo, mieszkaniec to awizo wyrzuci do kosza jako że jest to przesyłka nie do niego. Po 7 dniach przyjdzie kolejne awizo i znów wyląduje ono w koszu. A po 14 dniach nadawca przesyłki, np. sąd zgodnie z art. 44 § 4 k.p.a. uzna, że pismo z nakazem zapłaty zostało doręczone dłużnikowi, choć faktycznie jest inaczej. Od tego momentu nieświadomemu dłużnikowi biegnie 14-dniowy termin na wniesienie do sądu sprzeciwu od nakazu zapłaty. Ponieważ dłużnik o tym nie wie, to tego sprzeciwu nie wnosi. A potem do jego drzwi puka komornik i dopiero od komornika dłużnik dowiaduje się, że był nakaz zapłaty. I wtedy trudniej jest odkręcić tę sprawę, choć nie jest to niemożliwe. Co ciekawe – komornik przychodzi do dłużnika pod dobry adres, a nie pod fałszywy, na który wysłano nakaz zapłaty.

 

Co musi zrobić dłużnik?

 

Musi przede wszystkim załatwić w biurze meldunkowym zaświadczenie stwierdzające adres zameldowania i zamieszkania, dla sądu jest to dokument stwierdzający, że korespondencja była wysyłana pod fałszywy adres, zamiast pod adres dłużnika. Wraz z tym dokumentem składa on w sądzie pismo z wnioskiem o wznowienie terminu złożenia sprzeciwu z powodu nie otrzymania nakazu. W uzasadnieniu trzeba podać przyczyny dlaczego nie odebraliśmy dokumentów np. inny adres zamieszkania, dlatego potrzebne jest wspomniane wyżej zaświadczenie o zameldowaniu. Do tego pisma dołączamy oczywiście sprzeciw od nakazu zapłaty podnosząc odpowiednie zarzuty co do zasadności roszczeń, np. przedawnienia. Jeżeli została wszczęta egzekucja komornicza, do tych dokumentów należy dodać jeszcze powództwo przeciwegzekucyjne przeciw tytułowi wykonawczemu.

 

Proponuję przeczytać artykuł: //betweenblankpages.wordpress.com/2011/12/10/presco-investments-zarabia-na-niewiedzy-ludzi/ .

 

DLATEGO JESZCZE RAZ APELUJĘ DO WSZYSTKICH: JEŻELI W SKRZYNCE POCZTOWEJ ZNALAZŁEŚ PRZESYŁKĘ LUB AWIZO ADRESOWANE DO OBCEJ OSOBY, ALE NA TWÓJ ADRES ZAMIESZKANIA – NIE WYRZUCAJ TEJ PRZESYŁKI DO KOSZA I ODNIEŚ JĄ NA POCZTĘ INFORMUJĄC, ŻE TAKI ADRESAT TU NIE MIESZKA. WTEDY PISMO WRÓCI DO NADAWCY I NIE BĘDZIE RODZIŁO SKUTKÓW PRAWNYCH DORĘCZENIA.

KOMENTARZE

  • Doskonała przestroga !
    Sam tego doświadczyłem ale się w porę uchroniłem. Ale zdaję sobie sprawę, iż podane zdarzenie może się powtórzyć ale z negatywnym już skutkiem.
    Jest jeszcze jedna kwestia związana z odbiorem:
    - w przypadku gdy awizo trafiło pod właściwy adres, to nikt z domowników nie może w imieniu adresata odebrać listu na poczcie.
    Reasumując, listonosz może oddać pismo nawet memu wrogowi, który po jego przeczytaniu w powiązaniu ze znajomością opisanego zagadnienia z sadystyczną "życzliwością" niszczy pismo.
    Natomiast mając upoważnienie adresata, osoba trzecia nie może odebrać listu z poczty.
    Jeszcze raz gratuluje opisania i podania do publicznej wiadomości usankcjonowanego prawnie łajdactwa !
  • @ autor
    "Zasadę tę wprowadzono w 2005 r., ponieważ instytucje państwowe miały problem z egzekwowaniem kar. Ludzie, którzy popełnili czyn podlegający różnym sankcjom czy karom finansowym mając świadomość „ścigania” przez organy administracji państwowej unikali odbierania korespondencji poleconej chcąc uniknąć tych sankcji i kar. Aby ułatwić egzekwowanie kar, wymyślono taki system „doręczania” pism."
    Gustlik, co ty opowiadasz? Doręczenie zastępcze było znane już przed wojną....:) Nawet w USA jest tak, że tylko pismo inicjujące postępowanie musi trafić do rąk adresata. A potem to już na adres, jaki poda. Jak nie odbierze, to jego wina. Inaczej zapanowałby kompletny chaos.
  • @Humpty Dumpty 08:04:13
    PS. I nie podawaj podstawy prawnej z kpa, bo kpa nie ma nic tu do rzeczy. Podstawę doręczenia zastępczego w przypadku sądu (komornik również) stanowią przepisy kodeksu postępowania cywilnego. Natomiast w przypadku banków (i innych wierzycieli) - kodeks cywilny.
  • @Humpty Dumpty 08:08:16
    O, tu jest akt prawny, który doprecyzowywał m.in. doręczenie zastępcze przed wojną:
    rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 30 września 1933 r. (wydane w porozumieniu z Ministrem Poczt i Telegrafów) o doręczaniu pism sądowych przez pocztę w postępowaniu cywilnym i karnym (Dz. U. Nr 76, poz. 548 ze zm.).
    Miłego dnia! :)
  • Gustlik, jestes przwrazliwiony
    bo sam masz długi, poza tym zawsze tak było,ze dwukrotne awizo skutkowało prawnie jako doreczone
  • @alahinc 17:17:44
    Długów nie mam, ale wiem, czym to śmierdzi, bo miałem szambo kredytowe w spadku, które musiałem utylizować. Dlatego ostrzegam innych przed szambem.
  • www.komornikstop.pl
    Polecam wszystkim serwsi www.komornikstop.pl.

    Pomożemy każdemu pozbyć się komornika.
  • Prymitywne zarządzanie korespondencją
    Kompletnie głupi przepis , zamiast niego powinno być dodatkowo doręczane pismo na adres e-mail. Taka rada , nie mieć zobowiązań w bankach i w innych urzędach. Poza tym o wszystkich toczących się sprawach obywatel powinien być informowany na stronie internetowej tak jak w przypadku prawa jazdy gdy możemy sprawdzić czy jest postępowanie i na jakim etapie. Przy wydawaniu dowodu osobistego nie ma takiej możliwości...poprostu lenistwo urzęników i brak dobrych chęci polityków no bo przecież my jesteśmy dla urzędów a nie one dla nas - tak zapewne stwierdzą. Państwo pod tym względem się nie sprawdza wogóle. W bankach również nie jest lepiej z dostępem do informacji o środkach finansowych. System wymaga naprawy.
  • jest trochę inaczej
    W przypadku e-sądów i pozwów FW ma zastosowanie art 36kpc-39kpc i to na podstawie tych art mamy doczynienia z fikcją doręczenia.
    Ktoś się nalobbował aby FW żyło się lepiej
  • @polski goj 22:30:12
    naprawy? Tu pomoże tylko Wielki Koniec !

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej